Przytrzymałem jej rękę - nikt nie będzie mi groził - w moich oczach pojawił sie ogień
- ok..... - jak zahipnotyzowana poszła do swego pokoju
Ja zamknąłem drzwi i rozpakowałem swoje rzeczy . Było ich niewiele pare ciuchów , które wylądowały niepoukładane w szafie i różne inne rzeczy . Miałem ochote zapalić wiec otworzyłem okno i wyciągnąłem papierosa , wsadziłęm do buzi i szukałem zapaliniczki , naszczęście była jak zawsze pod czapką . Zapaliłem i wydmuchiwałem biały dym z nosa . Sidziałem na sofie i przygladałem sie pokojowi .
- tzreba by zmienić pokój - powiedizałem ale nagle ktoś zapukał
Kroś ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz